Paradoks szczegółowiego prawa

Paradoks "polega on na tym, że im bardziej szczegółowe są normy, tym gorzej odzwierciedlają rzeczywistość. Paradoks prowadzić może do „złego” legalizmu, który polega na tym, że zgodnie z prawem potępia się zjawiska nieszkodliwe lub pożyteczne społecznie (...). Źródłem paradoksu mogą być normy prawne lub moralne, które dotyczą jedynie „wyglądu” zjawiska (jego empirycznie dostępnej charakterystyki), a nie uwzględniają jego intencji i funkcji (następstw) w sytuacji, gdy to one decydują o jego słuszności (...) Przykładowo zasada politycznej poprawności mająca na celu eliminowanie "mowy nienawiści" ze sfery publicznej, choć ma dobre uzasadnienie w zasadzie pożytku społecznego i poszanowania ludzkiej godności, może prowadzić do tego paradoksu, gdy polega jedynie na stworzeniu "słownika zakazanych słów", według którego ocenia się ekspresje bez względu na ich kontekst, intencje, znaczenie i funkcje. W tym przypadku zasada (...) niesie ryzyko cenzurowania ekspresji niebędących mową nienawiści, czego przykładem są próby stygmatyzacji wiersza 'Murzynek Bambo' Juliana Tuwima."
 
J.F. Jacko (2018) Etyka ekspresji. W/In G. Habrajska (Red./Ed.), Etyka w komunikacji (pp. 79–101). Łódź: Primum Verbum, s. 82-83.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz